Trochę poezji
Wiesze wyrażają nastroje

Na kanapie siedzisz brachu
Żyć próbować pełen strachu
Stworzyłeś blokad fizycznych full
Tak wielki jak Chińczyków mur
Pracuj nad sobą bez wytchnienia
I szukaj swojego przeznaczenia
Nawet porażka niech cię nie hamuje
Bo ona właśnie twój charakter kształtuje
Nie bój się więc próbować
Może pisać a może malować
A może znaczków tylko zbieranie
Niechaj więc jakaś pasja powstanie
A gdy wnet pasję w swym sercu poczujesz
Miłości, pieniędzy też posmakujesz
Gdy jedni smaki kariery kosztują
Inni wymówki w sobie pielęgnują
Aby zdobyć szczyt kariery
Trzeba pokonać kompleksy, bariery
Żeby uczcić dzieł wspaniałość
Wreszcie w życiu idź na całość!!!

Horrorem dzisiaj
Po ludziach powiało
Teraz kochani
To się będzie działo
Gorące pytania
Uczestnikom ktoś zada
Kreatywnością się musisz
Wykazać nie lada
Gorące pytania
To” KILERSKA” zabawa
Liczy się bystrość
I twoja postawa
Choć wszystkich te gierki
Ogromnie stresują
Niebywale jednak
Błyskotliwość hartują
Toastmasterzy dzisiaj
Więc tu przemawiają
I dlatego mówcami
Dobrymi zostają

Na całym świecie
Nie ma takiej miary
Która zmierzyłaby
Twego serca dary
Choć dla ludzi wielu
Szorstkość okazujesz
Ja pod tą powłoką
Wrażliwość znajduję
Dziękuje, że jesteś przy mnie
W chwilach trudnych
Momentach zwątpienia
Bo sama wiesz jak jest trudno
Gdy człowiek się zmienia
Gdyby ciebie w tych chwilach
Przy mnie nie było
Świat by istniał inaczej
A słońce gorzej świeciło
I za to wszystko
Bo tak właśnie to czuję
Bardzo serdecznie
Tobie dziękuję

Z trojga dzieci najmłodsza byłam
W znaku skorpiona się urodziłam
Choć mama mówiła, że trudna bywałam
To oznaczało, że swoje zdanie mieć chciałam
Całe życie swych pasji szukałam
W Pałacu Kultury taneczne szlify zdobywałam
Gdy mi zdrowie szwankowało
Nowej pasji się zachciało
Świat energii poznawałam
Nawet Qi gong trenowałam
Radiestezję też zgłębiałam
Wnet energię odczuwałam
Wiedzę medyczną zakuwałam
Egzaminy wszystkie pozdawałam
Technik wielu się uczyłam
Chirurgię fantomową też ukończyłam
A co mi to wszystko dało???.
Powrotem do zdrowia zaowocowało
Ale tego jeszcze było mało
Więc malarstwa się zachciało
Technik poznawałam wiele
Umieszczałam na każdym mym dziele
Na wernisażach moje prace pokazałam
By je większa publiczność ujrzała
Ogromna energia z tych prac emanuje
Poznając mą twórczość niech każdy poczuje
Ja nigdy się nie nudzę
I po domu bezsensu nie snuję
Dużo czytam, uczę się, szyję i obrazy maluje
Ale tego wszystkiego jeszcze jest mi mało
Kolejnych wyzwań mi się zachciało
Teraz dopiero będzie się działo
A JakToNie! Będzie nazywało
Gdybyś kiedyś człeku drogi
Stres zawitał w twoje progi
To też spróbuj malowania
By poczuć wyluzowania
W wielu tematach
Wiedzę dobrze opanowałam
Warsztaty, szkolenia przygotowałam
A gdy weny ci brakuje, chętnie cię zainspiruje
To spotkanie będzie kreatywne i ciekawe
I ze mną wypijesz smaczniutką kawę
Dlatego trochę czasu mi podaruj
PRZYJDŹ, POSŁUHAJ I NAMALUJ

Stuku- puku, stuku- puku
Rytmicznie serce pracuje
Nigdy nie myślałam
Że rytm się popsuje
Żyję na tym świecie
Jakby wiecznie trwać miało
Odkładałam działanie na później
Jakby skończyć nie chciało
Żyję trochę beztrosko
Kiedy dobrze się czuję
Pojawiła panika
Gdy trochę szwankuje
Małym strachem mi powiało
Jak się serce zatrzymało
Choroba jest mi w życiu dana
Gdy jakaś emocja
Nie jest przepracowana
Mogę debatować dlaczego
To wszystko się stało
Dlaczego takie doświadczenie
Właśnie mnie spotkało
Wszystkie myśli
W jedną całość zebrałam
Nową wartość istnienia
Memu życiu nadałam
Wszystkie troski i cienie
W sobie przepracowałam
Nowa jakość życia
W mej przestrzeni nastała
Zamiast ciemności
Słońce w oknie ujrzałam
I jak w grze komputerowej
Drugie życie dostałam
Płakać, tańczyć, imprezować
Żadnej szansy nie zmarnować
Już zakończyć odkładanie
Niech działanie wnet nastanie
Czas rozpocząć planowanie
Celów życia doświadczanie
Ustaliłam priorytety
Będą cięcia znów niestety
Zmienię wszystko w dzień i noc
Aż poczuję Babską Moc
W tej długiej podróży
Odnalazłam siebie
Żyję w jedności ze światem
A moje serce jest w wewnętrznym niebie

Gdybym dzisiaj rano wstała
Głos ptaszyny bym słyszała
To Anioły tak śpiewają
Nowy dzionek oznajmiają
Aby słyszeć to śpiewanie
Niech me ciało wnet powstanie
Gdy przegapisz to wołanie…
Trochę gorszy dzień nastanie
O Aniołach wciąż czytałam
Swoją wiedzę pogłębiałam
Mały problem wtedy miałam
Ich do życia nie wpuszczałam
One cierpliwie na mnie czekały
Zawsze chętnie mi pomagały
Gdy je lepiej poznawałam
Akceptacji nabywałam
Czas już zmienić to myślenie
Wszystkie strachy idą w cienie
Anioły dyskretnie fruwają
Na moje decyzje cierpliwie czekają
Przed Bogiem i Aniołami
Serduszko zamykałam
Bezinteresownej miłości nie rozumiałam
Moi patroni się doczekali
I moje serduszko po otwierali
Dziś sojusz z nimi zagościł
Czuję szczęście i dużo radości
Z mego rymowania
Morał przemyślany
Byś w życiu kochał i był kochany.

Nie wiem czy nie jest za późno
By zaczynać wszystko od nowa
Nie wiem co mnie spotka po drodze
Czy będę umiała zaakceptować
Moje życie jak pociąg
Mknie zawsze przed siebie
Co ciekawego mnie spotka jutro
Oprócz Boga nikt nie wie
Każdego dnia zmagam się ze słabościami
Między terenem płaskim
A wysokimi szczytami
Może to pociąg ostatni z takimi wyzwaniami
Pomoże smakować życia i lodów z malinami
A gdy w mej drodze poczuję się zmęczona
To postoju na stacji i odpoczynku dokonam
Tak się składa, że życie nam dokopuje
Wtedy najlepszy pociąg się zatrzymuje
Choć w różnych tematach
Wiedzę dużą miałam
To takiej życiowej drogi
Nigdy się nie spodziewałam
I choć wielu dla mnie
Swoje scenariusze kreuje
Moje uczucia i emocje
Ciągle ktoś ocenia i komentuje
Jak myślicie kiedy???
Ludzie wreszcie przestają???
Kiedy sami podobnych -lekcji doświadczają
Bo w teorii to takie sobie bajanie
Inaczej jest wiedzieć,
A inaczej teorii w życiu doświadczania
Dziękuję za te lekcje
Bo one dużo mnie nauczyły
Choć małą czystkę W mym życiu zmieniły
Dzięki moim odkryciom
Mocno życie przewartościowałam
Poznałam siebie od nowa
I drogę na nowo poukładałam
Moje serce- Boskie światło dzisiaj przyjmuje
Bo tylko ON i JA wiemy
Co naprawdę w mym sercu czuję
Dlatego!!! Kiedy sił i energii ponownie zgromadzę
Z uśmiechem znów wsiądę w pociąg
I dalszą- już kolorową podróż pojadę
Ten pociąg jak życie
Jest pełny codziennych zdarzeń
Zabierze mnie w wielką podróż
Do realizacji mych wielkich marzeń
Zatem czas już zmienić podróżowanie
Z osobowego na przyspieszanie

Stróżu mój Aniele
Może proszę za wiele
Mało samodzielna bywałam
I pomocy u Ciebie szukałam
Przyszłam na ziemię
W ciało człowiecze odziana
Duszę w nim schowałam
By się na ziemi rozwijała
Doświadczałam wszystkiego
Tego złego i tego dobrego
Raz wzlatywałam
Innym razem mocno spadałam
Nie fajne zdarzenia karą nazywałam
Dlatego wzrastania Duszy
W tym nie widziałam
Długo się więc buntowałam
Bo niczego zmieniać nie chciałam.
Zatoczyłam w życiu kręgów wiele
W każdy rok, miesiąc i niedzielę
Gdy serduszko swe otwieram
Życie mniej mi już doskwiera
Wiele pytań zadawałam
Odpowiedzi wnet dostałam
Życiową prawdę odkryłam
I nową drogę sobie wytyczyłam
Bym dobroć zauważyła
W swoje życie wprowadziła
Nad sobą pracowała
Duchowej uczty doświadczała
Stróżu mój Aniele
Dajesz mi tak wiele
Kiedy mocno się buntuję
I kiedy dobrze się czuję
Masz olbrzymią moc w sobie
By pomagać mojej osobie
DLATEGO !!!
Wszystko w życiu zmieniłam
A słabości swoje Mocą zastąpiłam

Na warsztaty często chodziłam
Wspaniałą wiedzę
Na nich zdobyłam
W chwilach wolnych pisałam
I nagrody zdobywałam
Różne teksty wymyślałam
Hasła mocy rymowałam
*JEDEN, DWA
Miłość, Mądrość i Moc to Ja
*TRZY, CZTERY
Zdobywam szczyt kariery
*PIĘĆ, SZEŚĆ
Odwaga będzie mnie nieść
*SIEDEM, OSIEM
Wiarę, pewność siebie wznoszę
*DZIEWIĘĆ, DZIESIĘĆ
Działanie staje się sukcesem
Kiedy skończysz wymawianie
Ponów znowu odliczanie
Siedem razy je powtarzaj
Ogromna siła słów się wytwarza
Kiedy skończysz odliczanie
Niech w twym życiu
Moc nastanie
Ćwicz codziennie rymowanie
Niech kotwiczy się przesłanie
